Epifilum

Epifilum

Zakwitające co roku epifilum ożywi każde miejsce w twoim domu olśniewającymi barwami swych wspaniałych kwiatów. W naturalnych warunkach epifilum zamieszkuje dżungle Ameryki Środkowej i Południowej. Rośnie tam jako epifit wysoko w koronach drzew.

Nazwa epiphyllum pochodzi z języka greckiego, w którym epi oznacza "na", zaś phyllon "liść", i odnosi się do kwiatów tej rośliny, wyrastających bezpośrednio na liściach. W rzeczywistości nie są to jednak liście, ale spłaszczone odcinki pędu. Roślina jest epifitem, czyli rośliną rosnącą na innych roślinach, ale nie żywiącą się ich kosztem, jak to czynią rośliny pasożytnicze. Umiejscawia się zwykle w rozgałęzieniach konarów drzew, gdzie gromadzą się resztki butwiejących liści i innej materii organicznej, dostarczającej jej składników pokarmowych.

Kwitnące odmiany mieszańcowe mogą być uprawiane przez wiele lat i osiągają wówczas dość pokaźne rozmiary. Płaskie pędy, podzielone na człony o karbowanych brzegach, mają szerokość do 5 cm i mogą osiągać do 60 cm długości. Dostępne są też odmiany miniaturowe, których wysokość nie przekracza 50 cm.

Kwiaty epifilum są wyjątkowo efektowne. Zbudowane z licznych kolorowych płatków, ułożonych w dwa lub trzy okółki, często mierzą nawet do 15 cm średnicy. W tym samym czasie na roślinie może znajdować się kilkanaście kwiatów — każdy utrzymuje się przez kilka dni. Kolory kwiatów obejmują różne odcienie czerwieni, fioletu, purpury, żółci i bieli.

Podstawy pielęgnacji

Epifilum wymaga sporo troski, ale jest to trud, który się opłaca. Jeśli roślina ma zakwitnąć, zimą powinna przejść okres spoczynku. Nie przenośmy rośliny w inne miejsce, gdy zacznie formować pąki kwiatowe.

Przesadzanie najlepiej wykonać pod koniec lata. Jako podłoże dobra jest mieszanka ziemi kompostowej z mchem i piaskiem.

Wiosną i latem podlewamy umiarkowanie. Po 2—3 tygodniach od zakończenia kwitnienia ograniczamy podlewanie na tyle, żeby podłoże całkowicie nie wyschło. Zimą podlewamy oszczędnie.

Gdy roślina zacznie formować pąki kwiatowe, zacznynamy zasilać ją nawozem zasobnym w potas. Przerywamy nawożenie, gdy większość pąków się rozwinie.

Epifilum lubi miejsca jasne, ale nie w pełnym słońcu. Latem najlepiej wystawić je na zewnątrz na zacieniony parapet. Przy odpowiedniej wilgotności powietrza roślina dobrze znosi wysokie temperatury latem. Roślinę należy codziennie zraszać. Spoczynek zimowy powinien przebiegać w temperaturze ok. 13°C.

Pielęgnacja przez cały rok

Luty-czerwiec W lutym dbamy o dobre oświetlenie rośliny i zwiększamy intensywność podlewania. Gdy pojawią się pąki kwiatowe, zacznynamy podlewać częściej.

Lipiec-sierpień Po zakończeniu kwitnienia przenosimy roślinę na zewnątrz, na zacieniony parapet. Duże rośliny można przesadzić w sierpniu. Zasilamy nawozem o wysokiej zawartości potasu raz na dwa tygodnie.

Wrzesień-styczeń Ograniczamy podlewanie. Od listopada do stycznia trzymamy roślinę w pomieszczeniu w temperaturze ok. I3°C. Podlewamy bardzo oszczędnie.

Rozmnażanie

Po zakończeniu kwitnienia można uciąć pęd i zrobić z niego pojedynczą sadzonkę lub podzielić go na odcinki o długości ok. 10 cm i każdy z nich ukorzenić. Przed posadzeniem, sadzonki pozostawiamy na kilka dni, aby miejsca cięcia się zabliźniły. Następnie umieszczamy je w ziemi kompostowej. W czasie ukorzeniania podłoże musi być stale lekko wilgotne. Ukorzenianie trwa zwykle 4-6 tygodni, po czym możemy przenieść sadzonki do doniczek o średnicy 8 cm.

Choroby i szkodniki

Wełnowce

Białe, wełniste płatki pojawiające się na pędach, to wełnowce. Usuwamy je pałeczką kosmetyczną zwilżoną rozcieńczonym insektycydem. Jeśli to nie pomoże, spryskajmy roślinę insektycydem systemicznym.

Tarczniki

Drobne, brązowe, tarczkowate twory na pędach, to tarczniki. Choć wyglądają niepozornie, mogą bardzo osłabić roślinę. Próbujemy zeskrobać je delikatnie paznokciem, a jeśli się to nie powiedzie, kilkakrotnie stosujemy insektycyd systemiczny w odstępie 2 tygodni.

Gnicie podstawy pędu

Wszystkie gnijące części rośliny należy usunąć i zniszczyć. Przesadzamy roślinę w przepuszczalne podłoże i podlewamy oszczędnie.